Co z tymi zabawkami?
Zastanawiam się, czy zabawkowy zawrót głowy dotyczy teraz każdej rodziny, czy to tylko ja jestem jakaś przewrażliwiona? Już wyjaśniam, o co mi chodzi. Jako szczęśliwy posiadacz mieszkania (na spółkę z bankiem, oczywiście) cenię sobie tę naszą przestrzeń i staram się, żeby wszystko się w niej pomieściło. Wraz z pojawieniem się w naszej rodzinie Maleństwa musieliśmy wznieść się na wyżyny kreatywności, aby dostosować dom do warunków niezbędnych do pielęgnacji, rozwoju, zabawy - słowem: życia! - naszego dziecka. Trochę już pisałam o tych naszych pomysłach - jak ktoś chce, zapraszam do lektury w dziale "Domowe pielesze"... Minęły dwa lata, od kiedy jesteśmy rodzicami... A ja zauważyłam, że przestrzeń życiowa zaczęła się niebezpiecznie kurczyć. Z powodu zarastania zabawkami... Ja wiem, że do dziecka nie chodzi się z pustymi rękami (ktoś to wymyślił... nie wiem, czy to dotyczy tylko polskiej kultury, czy jest to zwyczaj międzynarodowy...). Zdaję sobie też sprawę z tego,...