Posty

Wyświetlam posty z etykietą nocne karmienia

O spaniu - razem czy osobno?

Długo się wahałam, czy poruszać ten problem. Mam wrażenie, że wsadzę kij w mrowisko, a z drugiej strony wydaje mi się niemożliwe wyczerpanie tematu (rzeki) w jednym poście. Ale niech będzie! Napiszę dzisiaj o zwyczaju spania razem z dzieckiem. Zaczyna się niewinnie. Dzieciątko jest malutkie i nie zajmuje dużo miejsca. A powodów mamy tysiące, z czego na pierwszy plan wysuwa się nocne karmienie. Niejedna mama w pierwszych miesiącach życia dziecka chodzi na rzęsach z niewyspania. I nawet najbardziej zaprawiona w bojach o łoże małżeńskie (żeby pozostało łożem małżeńskim) wreszcie składa broń i karmi na tzw. śpiocha. Bo w pewnym momencie inaczej się nie da - zmęczenie bierze górę. A potem pojawiają się powody emocjonalne: chcemy mieć dziecko blisko siebie, ono też przyzwyczaja się do bliskości mamy, więź zacieśnia się i cementuje. A że dziecko jest coraz większe, zajmuje coraz więcej miejsca, to dla kogo zaczyna go brakować w łóżku rodziców? Ano dla taty... Mam opowiadać dalej, czy każ...